Zanim jeszcze sklepy otworzyły swoje drzwi na Słowacji, dyskont już wzbudził emocje i kontrowersje.
Biedronka zagościła już na Słowacji, wywołując poruszenie nie tylko w świecie handlowym, ale także politycznym. Od chwili pojawienia się plotek i oficjalnego potwierdzenia, że popularna sieć dyskontów rozszerza swoją działalność na Słowację, temat ten stał się esencją dyskusji zarówno w tamtejszych mediach, jak i w kręgach politycznych. Zanim jeszcze nowy rząd Słowacji objął władzę, minister rolnictwa, Richard Takáč, zaznaczył, że według niego Słowację zaleją polskie produkty oferowane przez Biedronkę – donosi František Kvarda z dziennika "Hospodárske Noviny".