Mija 46 lat od jednej z najtragiczniejszych katastrof lotniczych w historii Polski. 14 marca 1980 roku w pobliżu warszawskiego lotniska Okęcie rozbił się samolot PLL LOT Ił-62 „Mikołaj Kopernik”, wykonujący rejs z Nowego Jorku do Warszawy. Na pokładzie znajdowało się 87 osób – 77 pasażerów i 10 członków załogi. Nikt nie przeżył.
Maszyna wystartowała z lotniska JFK w Nowym Jorku i po wielogodzinnym locie zbliżała się do Warszawy. W trakcie podejścia do lądowania doszło jednak do poważnej awarii silnika, która doprowadziła do utraty sterowności samolotu.
Załoga próbowała ratować sytuację i skierowała maszynę w stronę lotniska, jednak uszkodzenia były zbyt poważne. Samolot rozbił się w rejonie warszawskiej dzielnicy Okęcie, w pobliżu fortów i ogródków działkowych.
Katastrofa nastąpiła zaledwie kilka minut przed planowanym lądowaniem.
W wyniku katastrofy zginęło 87 osób – wszyscy pasażerowie i członkowie załogi. Wśród ofiar znaleźli się zarówno Polacy wracający do kraju, jak i cudzoziemcy.
Tragedia była tym bardziej wstrząsająca, że wśród pasażerów znajdowały się osoby znane w Polsce i za granicą.
Jedną z nich była Anna Jantar – popularna piosenkarka, gwiazda polskiej muzyki lat 70., która wracała z koncertów w Stanach Zjednoczonych.
Na pokładzie znajdowała się również amatorska reprezentacja bokserska USA, lecąca do Polski na zaplanowany mecz z polskimi pięściarzami.
Katastrofa samolotu Ił-62 „Kopernik” była w tamtym czasie największą tragedią w historii polskiego lotnictwa cywilnego. Informacja o wypadku błyskawicznie obiegła kraj, a wiadomość o śmierci Anny Jantar poruszyła miliony fanów.
W kolejnych dniach w całej Polsce odbywały się uroczystości żałobne, a pogrzeby ofiar zgromadziły tysiące ludzi.
Śledztwo wykazało, że bezpośrednią przyczyną tragedii była awaria jednego z silników, która doprowadziła do jego rozerwania. Fragmenty uszkodzonego silnika zniszczyły kolejne elementy samolotu, w tym sterowanie wysokością.
Załoga próbowała ratować maszynę, jednak przy tak poważnych uszkodzeniach samolot stał się praktycznie niesterowny.
Dziś, po 46 latach od katastrofy, tragedia „Kopernika” wciąż pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii polskiego lotnictwa.
W miejscu katastrofy znajduje się pomnik upamiętniający ofiary, a każdego roku rocznica tego wydarzenia przypomina o dramacie, który rozegrał się zaledwie kilka kilometrów od warszawskiego lotniska.
To także moment refleksji nad historią polskiego lotnictwa i pamięcią o 87 osobach, które nie wróciły z ostatniego lotu do Warszawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze