Ze stawu w Kroczewie wydobyto w czwartek mercedesa combi. Jego 40-letni właściciel tłumaczył najpierw, że w nocy sprawdzał czy lód na stawie jest na tyle gruby, aby po nim jeździć. Następnie stwierdził, że na łuku drogi stracił panowanie nad autem, które wjechało do stawu. Mężczyzna otrzymał mandat.
O tym, że w pokrytym lodem gminnym stawie na terenie parku w Kroczewie jest samochód powiadomił w czwartek rano Komendę Powiatową Policji w Płońsku przypadkowy przechodzień. Od razu na miejsce skierowano służby, straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Okazało się, że osobowy mercedes typu combi prawie cały był pod lodem niedaleko brzegu.