Ostrołęccy policjanci szukali 51-latka, który zaginął podczas rowerowej przejażdżki po lesie. Mężczyzna przesłał partnerce wiadomość, że się zgubił, po czym kontakt się urwał. Po kilkudziesięciu minutach mundurowi odnaleźli go w lesie, przykrytego gałęziami. Okazało się, że zgłoszenie zaginięcia zakończyło się dla niego trafieniem prosto do policyjnej celi – był poszukiwany dwoma listami gończymi.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce natychmiast ruszyli do działania po zgłoszeniu, które wpłynęło w niedzielny wieczór. Kobieta zgłosiła, że jej 51-letni partner wyjechał rowerem do pobliskiego lasu około godziny 18, a po pewnym czasie napisał jej, że się zgubił. Od tego momentu telefon milczał.
Sytuacja wyglądała poważnie. Patrolom przekazano rysopis zaginionego, a informacja trafiła również do jednostek ościennych. Policjanci przeszukiwali leśne ścieżki, dukty, drogi i miejsca, w których mężczyzna mógł próbować szukać pomocy.
Przełom nastąpił już po kilkudziesięciu minutach. Mundurowi z Posterunku Policji w Kadzidle znaleźli zaginionego około 5 kilometrów od jego domu. Leżał w lesie, przykryty gałęziami i spał. Gdy funkcjonariusze go obudzili, próbował ich wprowadzić w błąd – podał dane swojego brata i twierdził, że przyjechał, aby pomóc w poszukiwaniach.
Krótka weryfikacja w systemach policyjnych rozwiała wszelkie wątpliwości. Okazało się, że 51-latek jest poszukiwany dwoma listami gończymi – wydanymi przez Sąd Rejonowy i Prokuraturę Rejonową w Ostrołęce. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Policja przypomina, że osoby starsze, schorowane lub mające problemy zdrowotne warto wyposażyć w telefony, opaski SOS, zegarki lub niewielkie lokalizatory GPS. W nagłych sytuacjach takie urządzenia pozwalają szybko odnaleźć osobę potrzebującą pomocy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze