Warszawa lubi zaskakiwać pomysłami, które łączą codzienność z czymś odrobinę bardziej wyjątkowym. Tym razem chodzi o podróż — ale nie taką zwykłą, z telefonu w dłoni i wzrokiem wbitym w szybę. Stolica proponuje coś znacznie ciekawszego: chwilę zatrzymania w biegu, zamkniętą między przystankami i stronami książek.
Z okazji Światowy Dzień Książki Warszawski Transport Publiczny postanowił wykorzystać przestrzeń, którą mieszkańcy znają aż za dobrze — tramwaj. Tyle że tym razem nie będzie to zwykły przejazd z punktu A do punktu B. Na torach pojawi się zabytkowy wagon, który na kilka kursów zamieni się w mobilną czytelnię.
Pomysł jest prosty, ale trafia w sedno miejskiego życia. W końcu to właśnie w komunikacji miejskiej wielu z nas znajduje te krótkie, rzadkie momenty spokoju. Organizatorzy nie mają wątpliwości: tramwaj od dawna jest jednym z najlepszych miejsc do czytania — wystarczy tylko dać ludziom pretekst, by po książkę sięgnęli.
Wnętrze specjalnego wagonu zostanie dostosowane do zupełnie innego rytmu niż zwykle. Zamiast pośpiechu — stoliki, wygodne miejsca i atmosfera sprzyjająca skupieniu. Pasażerowie będą mogli zanurzyć się w lekturze, ale też… posłuchać książek.
Pracownicy transportu publicznego przygotowali nagrania fragmentów znanych dzieł literackich, które będą odtwarzane w trakcie przejazdu. To ukłon w stronę tych, którzy wolą słowo mówione albo po prostu chcą odpocząć od ekranów.
Nie zabraknie też elementu, który coraz rzadziej pojawia się w przestrzeni publicznej — spontanicznych rozmów. W tramwaju będzie działać wymiana książek: można przynieść własny egzemplarz, zostawić go i zabrać inny. Bez formalności, bez pośpiechu. Przy okazji — zamienić kilka zdań z nieznajomym o tym, co warto przeczytać.
Specjalny tramwaj oznaczony jako linia K pojawi się na ulicach przez dwa dni i przejedzie trasą prowadzącą przez serce miasta. Start i meta zaplanowano przy stacji metra Marymont, a cała podróż potrwa około godziny.
Na pokład będzie można wsiąść:
Trasa poprowadzi m.in. przez Aleję Jana Pawła II, Aleję Niepodległości, Rakowiecką i Marszałkowską — czyli dobrze znane arterie, które na chwilę mogą nabrać zupełnie innego charakteru.
Bo choć to tylko tramwaj, pomysł jest większy niż sama akcja. To przypomnienie, że nawet w środku miasta można znaleźć przestrzeń na ciszę, skupienie i dobrą historię — wystarczy na moment zwolnić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze