Reklama

Pytanie o papierosa zamieniło się w koszmar. Szokujące sceny w Radomiu

W centrum Radomia pytanie o papierosa miało być początkiem krótkiej ulicznej rozmowy. Zamiast tego przerodziło się w brutalny atak, który śledczy określają dziś jako przestępstwo motywowane narodowościowo. Prokuratura poinformowała właśnie o aresztowaniu drugiego z podejrzanych mężczyzn.

Do zdarzenia doszło 8 maja. Ofiarą był młody obywatel Ukrainy, którego grupa napastników zaczepiła na jednej z ulic w centrum miasta. Według ustaleń śledczych agresorzy szybko zwrócili uwagę na jego akcent. Najpierw padły wyzwiska, później prowokacyjne polecenia. Kazali mężczyźnie śpiewać polską piosenkę. Gdy mylił słowa, sytuacja wymknęła się spod kontroli.

„Nie przyznał się do winy”. Sąd zdecydował o areszcie

W czwartek przed sądem stanął 22-letni mieszkaniec okolic Radomia, uznawany za jednego z uczestników napaści. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Reklama

Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty — między innymi usiłowania rozboju, pobicia, znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej na tle narodowościowym. Jak przekazał szef Prokuratury Radom-Wschód, prok. Cezary Ołtarzewski, podejrzany nie przyznał się do winy i przedstawił wersję wydarzeń całkowicie różną od tej, którą ustalili śledczy.

Za zarzucane mu czyny grozi kara do 15 lat więzienia.

Wcześniej zatrzymano innego uczestnika napaści — 36-latka, który przyznał się do udziału w ataku. Mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia i wskazał dwóch kolejnych współsprawców. Mimo wniosku prokuratury o areszt, sąd zdecydował wobec niego jedynie o policyjnym dozorze. Uzasadniono to współpracą podejrzanego ze śledczymi oraz faktem, że nie próbował ukrywać swojego udziału w zdarzeniu.

Reklama

Atak w centrum miasta. „Bili go nawet, gdy leżał na ziemi”

Z ustaleń śledczych wynika, że agresja eskalowała bardzo szybko. Po serii wyzwisk napastnicy zaczęli popychać i szarpać Ukraińca. W pewnym momencie mieli zażądać oddania kurtki i telefonu.

Mężczyzna próbował się bronić, jednak przewrócił się na chodnik. To nie zatrzymało agresorów. Według relacji śledczych był kopany i bity również wtedy, gdy leżał na ziemi. Ciosy padały między innymi w głowę. Sprawcy uciekli dopiero w chwili, gdy na miejscu pojawili się przypadkowi przechodnie.

Poszkodowany trafił pod opiekę lekarzy. Doznał licznych obrażeń — miał zasinienia i otarcia na twarzy oraz głowie, a także wybity bark. Obrażenia były na tyle poważne, że rozstrój zdrowia trwał dłużej niż siedem dni.

Reklama

Śledztwo trwa. Policja szuka czwartego napastnika

Sprawa wciąż jest rozwojowa. Jak informuje prokuratura, trzeci z mężczyzn powiązanych z atakiem prawdopodobnie zostanie przesłuchany w przyszłym tygodniu. Z prowadzącymi postępowanie skontaktował się już jego adwokat.

Śledczym nadal nie udało się natomiast ustalić tożsamości czwartego uczestnika napaści.

Prokuratura podkreśla, że właśnie ten wątek o przemocy motywowanej narodowością jest jednym z kluczowych elementów prowadzonego postępowania.

Źródło: Na podstawie artykułu rmf24.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości