Warszawska policja zatrzymała pięć osób podejrzewanych o udział w pobiciu trzech nastolatków z Ukrainy na Moście Świętokrzyskim. Do zdarzenia doszło 7 maja w stolicy. Według ustaleń śledczych w ataku brała udział grupa około dziesięciu osób.
Zatrzymani mają od 15 do 18 lat. Trzech z nich to osoby nieletnie — dwóch 15-latków oraz 16-latek. Dwaj pozostali, w wieku 17 i 18 lat, będą odpowiadać jak dorośli. Policja prowadzi dalsze czynności mające ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz rolę każdego z uczestników zajścia.
Jak ustaliły media, zatrzymania przeprowadzono 14 maja. Funkcjonariusze mieli sukcesywnie docierać do kolejnych podejrzewanych i doprowadzać ich do jednostek policji.
Według nieoficjalnych informacji jeden z młodych mężczyzn został zatrzymany w miejscu pracy — w warsztacie samochodowym w Markach. Podczas interwencji miał rozpłakać się w chwili zakładania kajdanek.
Śledczy podkreślają, że zatrzymani byli wcześniej znani policji. Jednocześnie funkcjonariusze zaznaczają, że obecnie nic nie wskazuje na to, by pobicie miało charakter narodowościowy.
Do sprawy odniósł się minister Marcin Kierwiński, który opublikował w serwisie X nagranie z zatrzymania jednego z podejrzewanych.
„Zero tolerancji dla agresji. Kilka dni temu na Moście Świętokrzyskim w Warszawie pobici zostali trzej nastolatkowie, obywatele Ukrainy. W związku z napaścią policjanci zatrzymali pięć osób, obywateli Polski w wieku 15–18 lat. Prowadzone są dalsze czynności procesowe” — napisał minister.
Policja zapowiada kolejne działania w sprawie. Funkcjonariusze analizują nagrania i materiał dowodowy, aby ustalić pełny przebieg zdarzenia oraz dotrzeć do wszystkich uczestników zajścia.
Bez względu na wiek sprawców, każde pobicie powinno spotkać się ze stanowczą reakcją służb. Utrzymanie porządku i bezpieczeństwa publicznego wymaga szybkiego działania policji oraz konsekwentnego egzekwowania prawa wobec osób dopuszczających się przemocy.
Jednocześnie warto pamiętać, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem o winie zatrzymanych rozstrzyga wyłącznie sąd. Samo zatrzymanie przez policję czy publiczne komunikaty polityków nie oznaczają jeszcze prawomocnego uznania kogokolwiek za winnego.
Komentarz redakcji:
Panie ministrze Kierwiński, opinia publiczna czeka, że tak samo sprawnie będziecie chwytać bandytów i agresywnych obywateli innych państw, którzy na terenie Polski zagrażają bezpieczeństwu polskich obywateli. Ostatnie ataki obcych gangów na Nowym Świecie czy zimowe akcje na torach kolejowych, gdzie ukraińscy doradcy wyjechali spokojnie przez granicę, temu przeczą, co Pan powiedział. Życzymy sukcesów w łapaniu prawdziwych przestępców, a nie tylko dzieci i młodzieży polskiej.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze