Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaostrzyło ostrzeżenie dla osób planujących podróż do Boliwii. Resort apeluje, by zrezygnować ze wszystkich wyjazdów, które nie są absolutnie konieczne. Powód? Narastające protesty społeczne, blokady dróg i coraz bardziej nieprzewidywalna sytuacja bezpieczeństwa w całym kraju.
Jak poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór, obecne utrudnienia mogą w najbliższych dniach jeszcze się nasilić. Chodzi nie tylko o ryzyko związane z samymi demonstracjami, ale również o realne problemy z przemieszczaniem się po kraju i możliwością jego opuszczenia.
Ministerstwo podniosło poziom ostrzeżenia dla Boliwii z drugiego do trzeciego i rozszerzyło go na całe terytorium państwa. W praktyce oznacza to jednoznaczną rekomendację: wyjazdy turystyczne do Boliwii nie są obecnie wskazane.
Według informacji przekazanych przez resort, w kraju trwają gwałtowne manifestacje oraz blokady dróg, które między 12 a 18 maja mogą przybrać jeszcze ostrzejszy charakter. Problem polega na tym, że protestujący regularnie zmieniają miejsca blokad, przez co sytuacja rozwija się dynamicznie i trudno przewidzieć, które regiony zostaną odcięte od komunikacji.
MSZ zwraca uwagę, że podróżni mogą zostać uwięzieni w różnych częściach kraju bez możliwości dalszego przejazdu lub dotarcia na lotnisko. W niektórych przypadkach dochodzi także do agresywnych zachowań wobec kierowców i pasażerów. Resort wymienia m.in. przebijanie opon, rzucanie kamieniami w pojazdy, a sporadycznie także pobicia.
Największe utrudnienia dotyczą obecnie transportu drogowego. Połączenia autobusowe ze stolicy zostały zablokowane, a władze nie wykluczają, że protesty mogą wpłynąć również na funkcjonowanie lotnisk. Wystarczy zablokowanie dróg dojazdowych lub dostaw paliwa, by ruch lotniczy został częściowo sparaliżowany.
MSZ podkreśla również, że warunki dla podróżnych mogą być bardzo trudne, szczególnie poza dużymi miastami. W rejonach objętych blokadami często brakuje podstawowej infrastruktury — hoteli, restauracji czy nawet dostępu do toalet. Dodatkowym problemem są warunki atmosferyczne. Nocami temperatura może spadać do zera, a znaczna część kraju leży na wysokości około 3800 metrów nad poziomem morza.
Dla osób z problemami zdrowotnymi lub niewystarczającą aklimatyzacją może to stanowić poważne zagrożenie, zwłaszcza jeśli dostęp do pomocy medycznej będzie utrudniony.
Resort przypomina, że za sprawy konsularne dotyczące Boliwii odpowiada Ambasada RP w Limie w Peru. W razie sytuacji kryzysowej Polacy mogą kontaktować się z konsulem pod numerem telefonu +51 999 400 552 lub mailowo: [email protected].
Osobom, które mimo ostrzeżeń zdecydują się na wyjazd, MSZ zaleca rejestrację w systemie Odyseusz oraz stałe monitorowanie komunikatów lokalnych władz drogowych i boliwijskich mediów państwowych.
Dyplomaci nie mają wątpliwości — najbliższe dni w Boliwii mogą być wyjątkowo trudne, a sytuacja w kraju pozostaje daleka od stabilnej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze