Tylko szybka reakcja policjantów z Czosnowa zapobiegła tragedii na drodze krajowej nr 7. 54-letni mieszkaniec Warszawy, mając ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie, jechał pod prąd w kierunku stolicy. Dzięki natychmiastowej interwencji funkcjonariuszy został zatrzymany, zanim doszło do wypadku.
Do zdarzenia doszło 28 października, tuż po północy. Podczas patrolu w Cząstkowie Mazowieckim policjanci zauważyli forda jadącego lewym pasem „pod prąd” w stronę Warszawy. Natychmiast zareagowali, blokując dalszą jazdę pojazdu i zatrzymując kierowcę.
Badanie alkomatem wykazało, że 54-latek miał w wydychanym powietrzu ponad 2,6 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód odholowano. Stracił prawo jazdy i noc spędził w policyjnej celi.
Następnego dnia czosnowscy śledczy przedstawili mu zarzuty karne. Podejrzany przyznał się do winy. Teraz odpowie przed sądem — grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze