Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił w środę, że prezydent Karol Nawrocki kilkukrotnie pozytywnie przeszedł procedurę dostępu do informacji niejawnych w trybie poszerzonego postępowania sprawdzającego. Była to odpowiedź na postulat marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który domaga się rozszerzenia porządku obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
W środę Czarzasty zaapelował, aby zaplanowane na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN) zostało uzupełnione o punkt dotyczący rzekomych kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną. – Ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na RBN – mówił marszałek Sejmu.
W odpowiedzi Leśkiewicz napisał na platformie X, że „prezydent RP Karol Nawrocki, w przeciwieństwie do pana Włodzimierza Czarzastego, kilkukrotnie przeszedł pozytywnie procedurę dostępu do informacji niejawnych w trybie poszerzonego postępowania sprawdzającego”. Jak zaznaczył, procedury te miały miejsce w latach 2009, 2014 oraz 2021.
W latach 2009–2017 Nawrocki pracował w Instytucie Pamięci Narodowej, a w 2021 r. objął funkcję prezesa IPN. Rzecznik prezydenta podkreślił, że służby specjalne dokładnie prześwietlały obecnego prezydenta, który – jak zaznaczył – „nigdy nie miał nic do ukrycia” i bez obaw poddawał się kolejnym weryfikacjom.
Podczas rozmowy w Polsat News Leśkiewicz ocenił, że trudno stawiać prezydentowi zarzuty dotyczące jego przeszłości zawodowej. – Trudno czynić zarzut panu prezydentowi, że utrzymywał rodzinę, pracując fizycznie jako ochroniarz w Grand Hotelu, w czasie gdy pan Czarzasty prowadził swoje interesy – mówił. Dodał także, że kontakty Nawrockiego ze środowiskami kibicowskimi nie były ukrywane, gdyż sam prezydent wielokrotnie podkreślał, że był i jest kibicem Lechii Gdańsk.
Rzecznik prezydenta zakwestionował również twierdzenia, że marszałek Sejmu posiada pełny dostęp do informacji niejawnych. – Pan marszałek Włodzimierz Czarzasty nigdy nie poddał się procedurze poszerzonego postępowania sprawdzającego prowadzonego przez służby specjalne – argumentował Leśkiewicz. Jak dodał, poddanie się takiej procedurze „zamknęłoby sprawę”, po czym zapytał, czy marszałkowi „starczy odwagi”.
Odnosząc się do postulatu zmiany porządku obrad RBN, Leśkiewicz podkreślił, że program posiedzenia jest już ustalony i nie ulegnie zmianie. Zaznaczył, że zgodnie z art. 135 Konstytucji RP to prezydent decyduje o zakresie tematycznym posiedzeń Rady Bezpieczeństwa Narodowego, terminach ich zwoływania oraz zapraszanych gościach.
Posiedzenie RBN zaplanowane na 11 lutego ma dotyczyć m.in. „wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz wskazywał w Polsat News, że w mediach pojawiają się niepokojące informacje o kontaktach marszałka z osobami powiązanymi z rosyjskimi ośrodkami decyzyjnymi. Jak mówił, prezydent zamierza zapytać rząd, czy sprawa była badana przez odpowiednie organy państwa i jakie są ustalenia służb.
Czarzasty, odpowiadając na te zarzuty, powołał się na oświadczenie rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, z którego wynika, że marszałek Sejmu posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności, a służby nie mają wobec niego żadnych zastrzeżeń. Podkreślił również, że nie ma sobie nic do zarzucenia i nie da się zastraszyć.
Marszałek poinformował ponadto, że szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec wystąpił do szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad RBN o punkt dotyczący wyjaśnienia kontaktów prezydenta ze środowiskami pseudokibiców oraz jego pracy w charakterze ochroniarza w Grand Hotelu w Sopocie w latach 90. i na początku XXI wieku.
– Omówienie tych zagadnień w oparciu o rzetelne informacje i stanowiska służb przyczyniłoby się do odbudowy zaufania obywateli do instytucji prezydenta – przekonywał Czarzasty.
Zapytany, czy wypełniał ankietę bezpieczeństwa i był sprawdzany przez służby, marszałek odpowiedział, że „wszystko jest wiadomo”, podkreślając, że posiada dostęp do najbardziej tajnych informacji państwowych.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze