Andrzej i Krzysztof Wiercińscy – bracia, których łączy pasja do muzyki – wystąpili w piątek w I etapie XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.
Po swoim występie Andrzej Wierciński przyznał, że emocje już z niego opadły. – To ogromne wyzwanie ponownie stanąć na tej scenie, ale bardzo się cieszę – podkreślił.
Swój recital rozpoczął Balladą f-moll. – Zacząłem od dużej formy, to było od razu wejście na głęboką wodę. Ale kocham ten utwór – jego wielowarstwowość i wielowątkowość są dla mnie czymś wyjątkowym – mówił.
Odnosząc się do wcześniejszych występów w Konkursie Chopinowskim w 2015 i 2021 roku, pianista dodał, że chce dać z siebie wszystko. – Jeśli otrzymałem możliwość ponownego udziału, muszę zaprezentować się jak najlepiej – zaznaczył.
Andrzej Wierciński zdradził też, że inspirują go spotkania z ludźmi. – Lubię rozmawiać o muzyce, ale także o innych sprawach. Historie ludzi są wyjątkowe, a dzięki nim możemy także grać – podkreślił.
Na tej samej sesji wystąpił jego brat Krzysztof. – Życzmy sobie jak najlepiej, choć każdy z nas idzie swoją własną drogą – powiedział.
Po występie Krzysztof Wierciński zaznaczył, że jest zadowolony ze swojej gry. – Cieszę się, że mogłem podzielić się darem, który dostałem od Boga, z publicznością w tej pięknej sali Filharmonii Narodowej – mówił.
„Na scenie zawsze staram się być sobą i prawdziwy w tym, co robię. Dzięki temu skupiam się na muzyce i jej przekazie”
– Krzysztof Wierciński, pianista
Bracia podkreślają, że choć nie rywalizują ze sobą, traktują się jak równoprawnych uczestników konkursu, wspierając się nawzajem w drodze przez kolejne etapy.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze