Reklama

Dramatyczny finał śledztwa po pożarze hali

W lipcu ubiegłego roku doszło do potężnego pożaru hali produkcyjnej w Mińsku Mazowieckim. Według Prokuratury Okręgowej w Siedlcach straty przekroczyły 50 mln zł. Śledczy zakończyli już postępowanie w tej sprawie – biegli jednoznacznie wykluczyli podpalenie.

Jak poinformował Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, początkowo wszczęto śledztwo w kierunku sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, czyli czynu z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego. W toku postępowania przesłuchano przedstawicieli firm działających w hali oraz ich pracowników, przeprowadzono szczegółowe oględziny miejsca pożaru, zabezpieczono dokumentację techniczną budynku i instalacji, a także nagrania z monitoringu – zarówno z wnętrza, jak i z zewnątrz obiektu.

Kluczowe znaczenie miała opinia biegłych z zakresu pożarnictwa. Eksperci z Akademii Pożarnictwa ustalili, że ogień nie został wzniecony celowo. Jak wyjaśnił prok. Świderski, pożar wybuchł w wyniku awarii fragmentu instalacji elektrycznej znajdującej się w przestrzeni podsufitowej hali. To tam doszło do zapłonu, który następnie objął znajdujące się w budynku materiały palne.

Reklama

Biegli wskazali również, że uszkodzenie instalacji mogło mieć związek z długotrwałym zawilgoceniem spowodowanym przeciekającym dachem. Jednocześnie podkreślili, że sam zły stan techniczny dachu nie był bezpośrednią przyczyną pożaru.

Na podstawie zgromadzonych dowodów, w szczególności opinii specjalistów, prokuratura uznała, że zdarzenie nie wypełnia znamion przestępstwa sprowadzenia pożaru. W konsekwencji śledztwo zostało umorzone.

Do tragedii doszło 13 lipca około godziny 19.30 w hali przy ul. Dźwigowej. Był to kilkudziesięcioletni obiekt o mieszanej konstrukcji i powierzchni około 4600 m². Po przybyciu służb ogień był już bardzo mocno rozwinięty i szybko się rozprzestrzeniał. Hala spłonęła doszczętnie wraz z całym wyposażeniem.

Reklama

W obiekcie prowadzono produkcję opakowań foliowych. W szczytowym momencie z pożarem walczyło około 280 strażaków.

 

Źródło: tvn24.pl

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości