Chiński pianista Hao Rao przyznał we wtorek, że podczas swojego występu w I etapie XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina poczuł niezwykłą bliskość z twórczością polskiego kompozytora. – Można powiedzieć, że wręcz odczułem fizyczną obecność Chopina, jakbym naprawdę dotknął jego muzyki – powiedział artysta po koncercie.
Wtorkowa sesja wieczorna, otwarta właśnie przez występ Hao Rao, zakończyła przesłuchania I etapu. Pianista, który powrócił do Warszawy po czterech latach, nie krył wzruszenia. – Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany, że znów mogłem stanąć na tej scenie i zaprezentować się publiczności – podkreślił.
Zapytany, jak zmieniły się jego interpretacje od czasu poprzedniego konkursu, Rao wskazał, że dziś lepiej rozumie samego kompozytora. – W 2021 roku mój program był bardziej młodzieńczy. Teraz chciałem ukazać nie tylko intymny wymiar muzyki Chopina, ale także jego ogromne serce bijące dla ojczyzny – zaznaczył.
Pianista zdradził również, jak spędza wolne chwile w Warszawie. – Codziennie chodzę na zakupy, czasem tylko oglądam wystawy. Staram się też próbować różnych potraw, bo w tym mieście można poznać kuchnie z całego świata – mówił. Na pytanie o ulubione polskie danie odparł bez wahania: żurek.
We wtorek wieczorem poznamy listę uczestników zakwalifikowanych do II etapu. Konkurs potrwa do 23 października, a jego organizatorem jest Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. W tegorocznej edycji rywalizuje 84 pianistów z 20 krajów – w tym 28 z Chin, 13 z Polski i 13 z Japonii.
Polskę reprezentują: Piotr Alexewicz, Michał Basista, Mateusz Dubiel, Adam Kałduński, Antoni Kłeczek (także USA), Mateusz Krzyżowski, Viet Trung Nguyen (także Wietnam), Piotr Pawlak, Yehuda Prokopowicz, Zuzanna Sejbuk, Jan Widlarz, Andrzej Wierciński i Krzysztof Wierciński.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze