Reklama

"Avatar: Ogień i popiół" nadchodzi. James Cameron wraca z trzecią odsłoną kosmicznej epopei

James Cameron przyzwyczaił nas do długiego oczekiwania, ale tym razem – ku zaskoczeniu fanów – nie każe im czekać aż dekady. Trzecia część „Avatara”, zatytułowana „Ogień i popiół”, trafi do kin już w grudniu tego roku, zaledwie trzy lata po premierze drugiej odsłony serii. To szybkie tempo jak na reżysera, który słynie z perfekcjonizmu i dbałości o każdy detal.

W sieci właśnie zadebiutował pierwszy plakat promujący film, na którym widzimy nową bohaterkę – Varang, przywódczynię „ludu popiołów”. To jasna zapowiedź tego, co czeka nas na ekranie – kolejna podróż przez nieznane zakątki Pandory, tym razem skupiona wokół żywiołu ognia.

Zwiastun „Avatara 3” zobaczą pierwsi widzowie już w piątek, ale nie w internecie – Cameron i jego studio zadbali o budowanie napięcia w klasycznym stylu. Trailer zostanie zaprezentowany wyłącznie w kinach, jako część seansu filmu „Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki”, którego światowa premiera zaplanowana jest na 25 grudnia.

Reklama

To starannie przemyślany ruch marketingowy. Adaptacja komiksu Marvela z dużym prawdopodobieństwem przyciągnie miliony widzów już pierwszego dnia, a analitycy szacują, że globalne wpływy z kin mogą sięgnąć nawet 700–800 milionów dolarów. Jednak przy trzecim „Avatarze” takie kwoty wydają się niemal drobną resztą.

Cameron celuje wysoko – prognozy dla „Ognia i popiołu” mówią o możliwych przychodach na poziomie 2,5 miliarda dolarów. To wciąż nieco mniej niż legendarny pierwszy film z 2009 roku (2,9 mld dolarów – wciąż numer jeden wszech czasów), ale więcej niż druga część, która przyniosła twórcom „skromne” 2,3 miliarda.

Reklama

Fabuła trzymana jest w ścisłej tajemnicy, co zresztą stało się już tradycją tej serii. Wiadomo jedynie, że tym razem zobaczymy Pandorę od zupełnie innej strony – po krainach ziemi i wody przyszedł czas na ogień. W centrum narracji znajdzie się wspomniane już nowe plemię Na’vi, na czele którego stoi Varang.

Reżyser zapowiada film jako najbardziej emocjonalny z całej trylogii. 

— Pokazałem już ‘Avatara 3" kilku wybranym osobom i opinie były takie, że to zdecydowanie najbardziej emocjonalny i być może najlepszy film ze wszystkich trzech. Czuję się pewnie. Jestem dobrej myśli. To wszystko rozdziera serce - w dobrym tych słów znaczeniu — powiedział Cameron w rozmowie z nowozelandzkim portalem Stuff.

Reklama

Pozostaje więc tylko czekać na pierwsze reakcje widzów. A jeśli coś wiemy na pewno, to to, że Cameron znów mierzy wysoko – nie tylko artystycznie, ale i komercyjnie.
 

Źródło: film.wp.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości