To miał być żart albo akt frustracji – skończyło się zarzutami, deportacją i zakazem wjazdu do Polski na 7 lat. Dzięki szybkim działaniom wolskich policjantów, mężczyzna, który zadzwonił na numer alarmowy z informacją o rzekomej bombie w hostelu, został błyskawicznie namierzony i zatrzymany.
Kilka dni temu policjanci z Woli otrzymali informację o zagrożeniu bombowym. Zgłoszenie wpłynęło przez numer alarmowy – anonimowy rozmówca twierdził, że w jednym z warszawskich hosteli znajduje się bomba. Służby natychmiast rozpoczęły działania weryfikujące zgłoszenie oraz próby ustalenia tożsamości dzwoniącego.