Dzięki zgłoszeniu świadka i natychmiastowej reakcji policjantów kolejna historia miała szczęśliwy finał. Mundurowi pomogli zdezorientowanemu i zagubionemu 60-latkowi, którego zdrowie i życie było zagrożone. Mężczyzna szedł środkiem jednej z ulic w centrum Ciechanowa. 60-latek nie wiedział, gdzie jest, nie potrafił też powiedzieć, gdzie miesza i jak się nazywa.
W miniony poniedziałek (25.03) około godz. 19 dyżurny ciechanowskiej jednostki Policji otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że środkiem jednej z ulic w centrum Ciechanowa idzie mężczyzna. Mundurowi z Wydziału Ruchu Drogowego natychmiast pojechali we wskazane miejsce. W tej sytuacji życie i zdrowie osoby pieszej było zagrożone. Po chwili od otrzymanego zgłoszenia funkcjonariusze zauważyli mężczyznę na ul. Fetlińskiej. Sprawiał on wrażenie kompletnie zagubionego i zdezorientowanego. Mężczyzna nie posiadał żadnych dokumentów. Funkcjonariusze próbowali zdobyć jak najwięcej danych na temat mężczyzny, jednak rozmowa z nim była mocno utrudniona. Mężczyzna nie wiedział, jak się nazywa, gdzie jest, ani gdzie mieszka. Wypowiadał się nielogicznie i miał zaniki pamięci.