I to bardzo. Przy czym najbardziej boli bohatera plotki — a nie tego, kto ją, często bardzo bezrefleksyjnie, rozprowadza. I to jest pierwsza niesprawiedliwość. Ileż to bowiem razy człowiek dowiaduje się o plotkach na swój temat — a wtedy już nie bardzo jest komu i co prostować…!
Przypadki z życia