Tragiczne sceny w jednym z bloków przy ulicy Modzelewskiego w Warszawie. Po nocnej interwencji służb w mieszkaniu odkryto ciało siedmiomiesięcznego chłopca. Dziecko nie dawało oznak życia. Opiekunowie zostali zatrzymani, a sprawę bada prokuratura.
Do zdarzenia doszło po godzinie 1 w nocy w bloku przy ul. Modzelewskiego na Mokotowie. Jak wynika z informacji przekazanych przez służby, interwencję poprzedziło zgłoszenie od sąsiadów, którzy zaniepokojeni awanturą domową wezwali pomoc.
Na miejsce skierowano policję i straż pożarną. Ponieważ nikt nie otwierał drzwi, funkcjonariusze zdecydowali się na siłowe wejście do mieszkania. W środku znajdowało się dwoje opiekunów oraz siedmiomiesięczny chłopiec, który nie wykazywał oznak życia.
Jak ustalił reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz, wszystko wskazuje na to, że dziecko nie żyło od kilku godzin.
— Mimo to policjanci natychmiast podjęli reanimację i prowadzili ją do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Ratownicy stwierdzili zgon dziecka — przekazał dziennikarz.
Na miejscu zatrzymano dwoje opiekunów niemowlęcia. Okoliczności tragedii są obecnie wyjaśniane.
— Doszło do zgonu siedmiomiesięcznego dziecka. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Dalszych informacji będzie udzielać prokuratura — poinformował mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Na razie służby nie przekazują szczegółów dotyczących przyczyn śmierci dziecka ani relacji rodzinnych panujących w mieszkaniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze