Ma 17 lat, znał Maję od dawna, a według śledczych zabił ją ze szczególnym okrucieństwem. Choć monitoring miał zarejestrować moment zbrodni, Bartłomiej G. nie przyznaje się do winy i odmawia uproszczonej ekstradycji z Grecji do Polski. Mieszkańcy Mławy, wstrząśnięci tragedią, przeszli ulicami miasta w marszu milczenia – dokładnie śladem, który Maja przeszła po raz ostatni.
17-letni Bartłomiej G., podejrzany o brutalne zamordowanie 16-letniej Mai z Mławy, został przesłuchany w prokuraturze w greckich Salonikach. Choć według polskich śledczych materiał dowodowy jest niezbity, nastolatek zaprzeczył, jakoby miał jakikolwiek związek ze śmiercią dziewczyny. Odmówił również dobrowolnej ekstradycji do Polski.