Warszawa po raz kolejny pokazała, że potrafi świętować z rozmachem. W sobotę centrum miasta wypełniły muzyka, taniec i kolorowe instalacje podczas V Parady Syrenek, a nad Wisłą emocje przeniosły się na wodę, gdzie trwały Regaty o Puchar Prezydenta m.st. Warszawy. Tysiące mieszkańców i turystów uczestniczyły w wydarzeniach, które na jeden dzień zamieniły stolicę w wielką scenę miejskiego święta.
Już od południa Trakt Królewski zaczął tętnić życiem. Punktualnie o godzinie 13.00 spod ronda de Gaulle’a ruszył wielobarwny korowód syrenek, artystów ulicznych, muzyków i performerów. Warszawa świętowała swoje urodziny w sposób, który od kilku lat stał się jej znakiem rozpoznawczym — widowiskowo, rodzinnie i z dużym dystansem do oficjalnych ceremonii.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, otwierając wydarzenie, podkreślał, że stolica przygotowała atrakcje dla mieszkańców w każdym wieku — od parady i regat po sportowe strefy kibica i wydarzenia plenerowe rozgrywające się równolegle w różnych częściach miasta.
Największą uwagę przyciągały oczywiście syrenki — w tym roku było ich aż dwadzieścia. Każda przygotowana została przez inną dzielnicę, miejską instytucję lub spółkę i każda miała własny charakter. Były konstrukcje nowoczesne, inspirowane naturą, miejskim stylem życia czy historią Warszawy. Obok klasycznych form pojawiły się również bardziej odważne realizacje, jak ogromna syrenka-baloon czy instalacje pełne kwiatów i świetlnych elementów.
W paradzie uczestniczyły dzielnice z całej Warszawy — od Bemowa i Bielan po Wilanów i Wesołą — a także miejskie instytucje, w tym Tramwaje Warszawskie, MPWiK, Miejskie Zakłady Autobusowe czy Pałac Kultury i Nauki.
Na trasie korowodu nie brakowało widowiskowych przystanków. Przy pomniku Mikołaja Kopernika publiczność porwały brazylijskie rytmy i sambowe choreografie, a chwilę później uwagę tłumu przyciągnął występ Moniki Mimi Wydrzyńskiej z balkonu Hotelu Bristol. W centrum miasta można było usłyszeć m.in. „Sen o Warszawie”, który wielu uczestników śpiewało razem z artystką.
Atmosferę wydarzenia budowali także szczudlarze, grupy teatralne, tancerze i muzycy rozsiani wzdłuż całej trasy. Dzięki temu parada nie była jedynie przemarszem instalacji, ale wielogodzinnym miejskim spektaklem.
Duże zainteresowanie, jak co roku, wzbudziły zabytkowe pojazdy towarzyszące paradzie. Historyczne autobusy i klasyczne warszawskie samochody przyciągały zarówno pasjonatów motoryzacji, jak i rodziny z dziećmi. Wśród nich pojawiły się m.in. kultowy „Ogórek”, londyński autobus cabrio czy zabytkowa Warszawa ciągnąca platformę z syrenką MZA.
To właśnie ten element wydarzenia wielu uczestnikom najbardziej przypominał dawną Warszawę — trochę nostalgiczną, trochę filmową, ale wciąż żywą w pamięci mieszkańców.
W paradzie uczestniczyła również Kompania Reprezentacyjna Straży Miejskiej, która w tym roku obchodzi jubileusz 35-lecia działalności.
Równolegle do wydarzeń w centrum miasta sportowe emocje przeniosły się nad Wisłę. Regaty o Puchar Prezydenta Warszawy od lat należą do najważniejszych stołecznych wydarzeń żeglarskich i również tym razem przyciągnęły zarówno zawodników, jak i tłumy obserwatorów.
Na wodzie rywalizowało ponad 20 załóg w kilku klasach — od popularnych Omeg po klasy Retro i Open. W sobotę rozegrano konkurencję dzielnicową, w której triumfowała drużyna Targówek 1. Na podium znalazły się również załogi Pragi-Południe i Dzielnicy Wisła.
Jednym z najbardziej efektownych momentów dnia była wieczorna Parada Kolorowych Żagli. Kilkadziesiąt łodzi płynących po Wiśle w świetle zachodzącego słońca stworzyło widowisko, które mieszkańcy obserwowali z bulwarów i plaż po obu stronach rzeki.
Organizatorzy zadbali również o atrakcje dla osób, które nie planowały wsiadać na pokład. W Miasteczku Regatowym na Plaży Rusałka odbywały się warsztaty żeglarskie, zajęcia SUP, spływy kajakowe, animacje dla dzieci oraz pokazy smoczych łodzi. Między bulwarami a plażą kursowała bezpłatna przeprawa promowa, dzięki której uczestnicy mogli swobodnie przemieszczać się między obiema stronami Wisły.
Warszawskie święto po raz kolejny pokazało, że stolica najlepiej czuje się wtedy, gdy wychodzi na ulice i nad rzekę — blisko mieszkańców, muzyki i letniej energii miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze