Będzie obserwacja psychiatryczna podejrzanego o zabójstwo siostry pod Mławą

2024-02-09 19:07:03(ost. akt: 2024-02-09 19:08:37)

Autor zdjęcia: PAP

Sąd Okręgowy w Płocku (Mazowieckie) zdecydował, że 27-letni Paweł O., podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 45-letniej siostry, do którego doszło w listopadzie ubiegłego roku w Szumsku pod Mławą, trafi na obserwację psychiatryczną w specjalistycznej placówce.
Sąd Okręgowy w Płocku (Mazowieckie) zdecydował, że 27-letni Paweł O., podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 45-letniej siostry, do którego doszło w listopadzie ubiegłego roku w Szumsku pod Mławą, trafi na obserwację psychiatryczną w specjalistycznej placówce.

O decyzji sądu w sprawie Pawła O. poinformował w piątek PAP prokurator Marcin Bagiński, szef Prokuratury Rejonowej w Mławie, która w ramach prowadzonego tam śledztwa wystąpiła wcześniej z wnioskiem o obserwację psychiatryczną podejrzanego.

"Sąd Okręgowy w Płocku zarządził obserwację psychiatryczną podejrzanego na okres do czterech tygodni. Zostanie ona przeprowadzona w jednej z placówek w centralnej Polsce, zajmującej się tego typu obserwacjami" - powiedział PAP prokurator Bagiński.

Zaznaczył, że na razie nie jest znany termin, w którym rozpocznie się obserwacja psychiatryczna Pawła O., gdyż będzie on zależał od decyzji wyznaczonej placówki, a ta z kolei od aktualnych możliwości tego ośrodka i wolnych miejsc. "W związku z tym, ta obserwacja może się rozpocząć na przykład w połowie marca" - dodał prokurator rejonowy w Mławie.

Wcześniej powołani w śledztwie biegli psychiatrzy uznali - przypomniał - na podstawie jednorazowego badania nie są w stanie wydać wiążącej opinii, dotyczącej poczytalności 27-latka i stąd właśnie zaistniała konieczność skierowania wniosku do sądu o zarządzenie obserwacji psychiatrycznej podejrzanego.

Biegli psychiatrzy przeprowadzili jednorazowe badanie Pawła O. jeszcze w grudniu ubiegłego roku w Wojewódzkim Zespole Lecznictwa Psychiatrycznego w Olsztynie.

Do zabójstwa 45-latki, będącej wdową, matką dwójki dzieci, doszło 14 listopada ubiegłego roku w jej domu w miejscowości Szumsk pod Mławą - sprawca, 27-letni brat kobiety, używając dwóch noży, dokonał dekapitacji.

Po dokonaniu zbrodni Paweł O. udał się samochodem ofiary w kierunku Olsztyna, gdzie został zatrzymany w policyjnej obławie jeszcze tego samego dnia wieczorem. Następnie, w ramach wszczętego już śledztwa, przedstawiono mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - Paweł O. przyznał się do tego czynu i został tymczasowo aresztowany przez sąd.

Po przesłuchaniu podejrzanego prokurator rejonowy w Mławie zastrzegł, powołując się na dobro śledztwa, że nie może ujawnić wyjaśnień 27-latka, dotyczących jego decyzji o dekapitacji ofiary. Jak relacjonował wtedy, Paweł O. "złożył obszerne, bardzo szczegółowe i drastyczne w swojej wymowie wyjaśnienia".

Prokurator Bagiński przyznał jednocześnie, że motyw zbrodni, której dopuścił się podejrzany, związany z "zaszłościami rodzinnymi", to okoliczności wyjątkowo niewspółmierne, sprzed co najmniej kilkunastu lat, dotyczące relacji między rodzeństwem. "Chodziło o sposób komunikowania się" - dodał.

Wstępne wyniki przeprowadzonej jeszcze w listopadzie zeszłego roku sekcji zwłok 45-latki wykazały, iż doznała ona licznych ran kłutych okolic szyi oraz klatki piersiowej, a bezpośrednią przyczyną jej zgonu były uszkodzenia dużych naczyń krwionośnych właśnie szyi, które spowodowały wstrząs krwotoczny.

Jak przewiduje Kodeks karny, kto zabija człowieka ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Przestępstwo to kwalifikowane jest jako zbrodnia.

Z uwagi na to, że w czasie ucieczki z miejsca przestępstwa Paweł O. kierował samochodem, przedstawiono mu również zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego, pomimo zakazu orzeczonego przed sąd i decyzji starosty mławskiego o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Z kolei w styczniu Paweł O. usłyszał dodatkowy, trzeci zarzut, dotyczący tym razem kradzieży z włamaniem do samochodu, którym odjechał z miejsca przestępstwa.

Zwłoka w ogłoszeniu 27-latkowi dodatkowego zarzutu, jak wyjaśniał wówczas prokurator rejonowy w Mławie, spowodowana była oczekiwaniem na ustanowienie, na podstawie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, reprezentanta dla małoletnich pokrzywdzonych, czyli dwóch córek zabitej 45-latki, w wieku 9 i 16 lat. Reprezentant taki został ustanowiony przez sąd w aktualnym miejscu pobytu obu dziewczynek, a następnie złożył wniosek o ściganie kradzieży z włamaniem do samochodu.

Zgodnie z Kodeksem karnym, kto kradnie z włamaniem, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10, przy czym, jeżeli przestępstwo popełniono na szkodę najbliższej osoby, to ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego - w przypadku czynu Pawła O. chodzi o córki jego siostry, zarazem jej spadkobierczynie.


red./PAP