W tej skomplikowanej historii trudno jednoznacznie wskazać winnych i niewinnych. Z jednej strony mamy faktyczne przekroczenie granic przez Rubialesa, które nie powinno mieć miejsca w publicznej przestrzeni. Z drugiej strony mamy grupę piłkarek, które mogłyby manipulować sytuacją dla własnych korzyści.
Nie tylko czarno-biały obraz: Pocałunek, który podzielił naród