Reklama

Wielki pochód na Narodowy zakończony zwycięstwem!

03/05/2025 12:29

Tysiące kibiców Legii Warszawa przemaszerowały w piątek ulicami stolicy, by wspierać swój zespół w finale Pucharu Polski. W samo południe spod stadionu przy Łazienkowskiej ruszył tradycyjny pochód na PGE Narodowy – potężny, głośny, biało-czerwono-zielony. Wieczorem Legia dopełniła dzieła – pokonała Pogoń Szczecin 4:3 i zdobyła Puchar Polski po raz 21. w historii.

Warszawa w barwach Legii

Już od rana atmosfera w centrum miasta była wyjątkowa. Kibice Legii zbierali się pod stadionem, by wspólnie ruszyć na wielki finał. Zgodnie z zapowiedziami grupy "Nieznani Sprawcy", wszyscy fani mieli mieć na sobie okolicznościowe koszulki i dotrzeć na stadion z dużym wyprzedzeniem, by przygotować oprawę.

„Wszyscy razem idziemy na Narodowy! Pochód rusza o 12:00 z Ł3. Trybuna ma być pełna 45 minut przed meczem” – apelowali organizatorzy.

Trasa prowadziła przez centrum Warszawy. Było głośno, efektownie i pokojowo – jak na wielką piłkarską manifestację przystało. To kontynuacja tradycji, którą kibice Legii kultywują od lat. Podobny przemarsz odbył się m.in. w 2023 roku przed finałem z Rakowem.

Piłkarze poczuli wsparcie i dowieźli zwycięstwo

Doping z trybun i pochód przez stolicę – to wszystko dało efekt. Na boisku PGE Narodowego Legia pokonała Pogoń Szczecin 4:3 po spektakularnym, pełnym zwrotów akcji meczu. Był to już piąty triumf Legii w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym od 2014 roku.

– Przemarsz kibiców to niesamowita sprawa. Ich wsparcie czuliśmy od pierwszej minuty. To naprawdę nas niosło – mówił po meczu Rafał Augustyniak, piłkarz Legii.

Marciniak sędziował, Feio skomentował


Spotkanie poprowadził Szymon Marciniak, a trener Legii Goncalo Feio jeszcze przed meczem życzył, by „po wszystkim mówiło się o piłkarzach, nie o sędziach”. Sądząc po emocjach i poziomie gry – tak właśnie się stało.



Źródło: sportowefakty.wp.pl
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości