Nie taki Mars przyjazny - naukowcy ostrzegają!

2025-04-04 04:01:43(ost. akt: 2025-04-04 04:06:25)

Autor zdjęcia: NASA on Unsplash

Naukowcy stwierdzili, że długotrwała ekspozycja na marsjański pył może doprowadzić do różnorodnych problemów ze zdrowiem. Wymieniają m.in. przewlekłe choroby układu oddechowego czy zaburzenia tarczycy.
Eksperci z University of Colorado Boulder i innych ośrodków dokładnie przebadali kompozycję chemiczną marsjańskiego pyłu i ostrzegają przed zagrożeniami z jego strony.

„To nie jest najniebezpieczniejsza część podróży na Marsa” – zastrzegł Justin Wang, główny autor badania opisanego na łamach magazynu „GeoHealth”.

„Pył to problem, który da się rozwiązać, dlatego warto włożyć wysiłek w opracowanie technologii skoncentrowanych na Marsie, które będą już na wstępie zapobiegać problemom zdrowotnym” – dodał.

Już astronauci programu Apollo doświadczali kłopotów zdrowotnych po kontakcie z pyłem księżycowym. Pojawiały się u nich objawy przypominające katar sienny. Niewiele było jednak wiadomo o potencjalnym działaniu pyłu obecnego na Marsie.

Naukowcy przeanalizowali więc dane zgromadzone przez marsjańskie łaziki oraz uzyskane z analiz pochodzących z Marsa meteorytów. Odkryli cały zestaw substancji, które mogą być niebezpieczne dla ludzi, przynajmniej jeśli będą dostawały się przez dłuższy czas do układu oddechowego. Wymienili m.in. krzemiany i tlenki żelaza, metale takie jak beryl i arsen oraz szczególnie szkodliwą grupę związków chemicznych zwaną nadchloranami.

Wiele z tych związków może występować w śladowych ilościach, ale astronauci na Marsie spędzą długi czas – prawdopodobnie ok. roku i mogą być regularnie wystawiani na zagrożenie. „Pył będzie osadzał się na skafandrach kosmicznych, a do tego astronauci będą musieli radzić sobie z regularnymi burzami pyłowymi” – zwrócił uwagę prof. Brian Hynek, jeden z autorów analizy.

„Musimy dokładnie scharakteryzować ten pył, aby wiedzieć, jakie stanowi zagrożenia” – podkreślił.

Według naukowców największy kłopot z marsjańskim pyłem wynika z rozmiaru jego cząstek, które osiągają zaledwie 3 mikrometry średnicy. „To cząstki mniejsze niż te, które śluz w naszych płucach jest w stanie usunąć. Po dostaniu się marsjańskiego pyłu do dróg oddechowych duża jego część może pozostać w płucach i przedostać się do krwiobiegu" – wyjaśnił Wang.

Na podstawie danych o działaniu wykrytych związków naukowcy wymienili różne potencjalne kłopoty. Na przykład występujące w dużych ilościach krzemiany mogą doprowadzić do uszkodzeń układu oddechowego. Na Ziemi ludzie, którzy przez długi czas wdychają krzemiany, np. pracownicy przemysłu szklanego, zapadają na krzemicę płuc. Ich tkanka płucna ulega bliznowaceniu, co utrudnia oddychanie – objawy są podobne do choroby „czarnych płuc”, na którą często zapadają górnicy wydobywający węgiel.

Inne potencjalne skutki trudno przewidzieć, ale np. nadchlorany mogą zaburzać pracę tarczycy i doprowadzić do ciężkiej anemii. Niebezpieczne mogłoby być wchłonięcie nawet niewielkich ilości tych substancji.

Badacze zauważają, że najlepszy czas na przygotowanie się do zagrożeń zdrowotnych związanych z marsjańskim pyłem to okres jeszcze przed podróżą ludzi na Czerwoną Planetę. Na przykład suplementy jodu mogłyby wspomóc funkcjonowanie tarczycy, potencjalnie przeciwdziałając skutkom działania nadchloranów. Filtry specjalnie zaprojektowane do wychwytywania marsjańskiego pyłu mogłyby natomiast pomóc w utrzymaniu czystego powietrza w przestrzeniach mieszkalnych.


red./PAP