Mamy schronów dla 4 proc. populacji - powiedział w czwartek Wiesław Leśniakiewicz, wiceszef MSWiA. Dodał, że miejsc "doraźnego ukrycia" mamy znacznie więcej.
Leśniakiewicz wyjaśnił w Radiu Zet, że mówiąc o schronach ma na myśli budowle spełniające warunki określone w ustawie, natomiast jeśli chodzi o pozostałe miejsca, to nie wszystkie są przygotowane do właściwego przyjęcia oczekujących na ratunek. Jego zdaniem, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przekształcić niektóre budowle w miejsca doraźnego schronienia. "I taki kierunek działania przyjmujemy na ten rok" – zadeklarował.