Spór polsko-niemiecki na granicy. Burmistrz Zgorzelca pisze petycję

2025-03-07 10:24:27(ost. akt: 2025-03-07 10:52:19)

Autor zdjęcia: PAP

Burmistrz Zgorzelca przygotowuje petycję do Parlamentu Europejskiego. Skarży się w niej, że niemieckie służby, wprowadzając kontrole graniczne, w sposób nieformalny zawieszają strefę Schengen i utrudniają życie mieszkańcom. O sprawie pisze "Wirtualna Polska".
Jesienią 2023 r. Niemcy wprowadziły jednostronne kontrole na polsko-niemieckiej granicy. Powodem był kryzys migracyjny i napływ nielegalnych migrantów. Kontrole miały być tymczasowe. Trwają jednak nadal i paraliżują Zgorzelec.

Tomasz Molga z „Wirtualnej Polski” alarmuje, że kontrole niemieckich służb utrudniają życie mieszkańcom Zgorzelca. Odczuwają to zwłaszcza kierowcy.

"Najpierw spowalnia się ruch na autostradzie A4. Aby go ominąć, kierowcy zjeżdżają w kierunku mostu granicznego w Zgorzelcu, do którego prowadzi jedna ulica. „Gdy zostaje zablokowana, paraliż ogarnia już całe 29-tysięczne miasto” [/b]– czytamy na łamach portalu wp.pl.

Burmistrz pisze petycję


Burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz postanowił wystosować petycję do Parlamentu Europejskiego. Wskazuje w niej, że niemieckie kontrole graniczne w praktyce oznaczają zawieszenie strefy Schengen. Dotychczasowe interwencje u polityków polskich i niemieckich nie przyniosły rezultatu.

W styczniu 2024 r. burmistrzowie Zgorzelca i Słubic wystosowali pisma do ministra spraw zagranicznych, kanclerza Niemiec oraz do europarlamentarzystów, lecz nie uzyskali odpowiedzi - pisze wp.pl.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że presję na Niemcy wywiera osobiście premier Donald Tusk.

Polak pozwał Niemcy

Kilka miesięcy temu media informowały, że Jakub Woliński - aktywista społeczny, mieszkający w niemieckim Görlitz złożył przeciwko Republice Federalnej Niemiec pozew o naruszenie zapisów kodeksu Schengen i swobody podróżowania. Jego zdaniem sytuacja w Zgorzelcu pokazuje, że od kilkunastu miesięcy strefa Schengen jest po cichu wygaszana. Sprawa jest w toku.

Źródło: wp.pl, PAP, red.