Marianna Schreiber odchodzi z klubu Mirosława Oknińskiego. "Mam swój honor"

2025-02-28 17:12:37(ost. akt: 2025-02-28 17:15:01)

Autor zdjęcia: marysiaschreiber / Instagram

Marianna Schreiber nie zamierza dłużej trenować w Akademii Wilanów. Influencerka i zawodniczka FAME MMA, która od ponad roku przygotowywała się tam do walk, poinformowała, że opuszcza klub Mirosława Oknińskiego. Powodem jest konflikt z Pawłem "Trybsonem" Trybałą, mężem Elizy Trybały, z którą Schreiber miała spięcia w programie "Królowe przetrwania". "Nie jestem w stanie trenować z takimi osobami. Mam swój honor" – napisała w oświadczeniu.
Decyzja Schreiber to pokłosie narastających napięć, jakie pojawiły się w relacjach z Trybsonem i jego żoną. Choć zawodniczka i jej klubowy kolega mieli przestrzegać zasad ustalonych przez trenera, sytuacja wymknęła się spod kontroli. „Próbowaliśmy dojść do porozumienia i starać się nie poruszać wzajemnego tematu w mediach dla dobra klubu i tego, że oboje chcemy trenować w tymże klubie” – tłumaczy Schreiber.

Jednak, jak podkreśla, sytuacja uległa zaognieniu po komentarzu Trybsona, który nazwał ją „oprawcą” swojej żony. „Nie dam rady każdego dnia przychodzić na matę i udawać, że tego nie ma. Mieliśmy ustalone zasady przez Trenera, które nie zostały dotrzymane” – pisze.

Dla Schreiber decyzja o opuszczeniu klubu nie była łatwa. Wspomina, że Akademia Wilanów stała się dla niej ważnym miejscem i dała jej wiele doświadczeń. „Kochałam tam trenować. Ten klub był dużą częścią mojego życia” – podkreśla.

Zawodniczka nie ukrywa, że jednym z najtrudniejszych aspektów tej decyzji jest pożegnanie z ludźmi, których poznała podczas treningów. Szczególne podziękowania kieruje do swojej przyjaciółki Magdy: „Dziękuję Ci za wszystko”.

Czy odejście z klubu wpłynie na dalszą sportową karierę Marianny Schreiber? Na razie nie zdradza swoich dalszych planów, ale jedno jest pewne – nie zamierza trenować w miejscu, gdzie, jak twierdzi, była krzywdzona.

wawa.info
red.