Warszawa w noc sylwestrową tętniła życiem. Tłumy szczelnie wypełniały chodniki i lokale. Nawet chłód i ograniczona dostępność miejsc siedzących nie odstraszyły setek gości – zarówno tych miejscowych, jak i przyjezdnych.
Lokale oferujące jedzenie na wynos, jak choćby pizzerie przy Krakowskim Przedmieściu, przeżywały oblężenie, a kolejki nie malały przez całą noc.