Paryż – ok. 130 Polaków, w tym drużyny siatkarskie, pewnych startu na 100 dni przed igrzyskami

2024-04-17 10:38:14(ost. akt: 2024-04-17 10:38:45)

Autor zdjęcia: PAP

Dokładnie za 100 dni - 26 lipca - w Paryżu rozpoczną się igrzyska olimpijskie. Stolica Francji trzeci raz w historii będzie gościć najlepszych sportowców świata. Na razie pewnych startu jest ok. 130 polskich sportowców, w tym drużyny siatkarek i siatkarzy.
W Paryżu sportowcy rywalizować będą w 32 dyscyplinach - 28 olimpijskich oraz czterech dodatkowych, wybranych przez organizatorów: breakingu, wspinaczce sportowej, jeździe na deskorolce oraz surfingu. Medale zostaną rozdane w 329 konkurencjach.

Do stolicy Francji przyjedzie 10 500 sportowców, blisko 600 mniej, niż trzy lata temu do Tokio. Według szacunków Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), w zawodach ma wystartować ok. 230 biało-czerwonych.

Na 100 dni przed rozpoczęciem imprezy pewnych startu jest ok. 130 osób, w tym po raz pierwszy od 2008 roku oba zespoły siatkarskie. Awans wywalczyło m.in. siedmiu zawodników w strzelectwie, trzy pięściarki i dwie w zapaśniczki. 11 kwalifikacji zdobyto w kajakarstwie, 17 w kolarstwie, a cztery w żeglarstwie. W lekkoatletyce aktualnie 14 Polaków wypełniło minima olimpijskie, chociaż Maria Żodzik w skoku wzwyż czeka na zgodę światowej federacji na występ w polskich barwach.

Większość kwalifikacji zostało wywalczonych dla kraju. Imienne bilety do Paryża zdobyli m.in. Łukasz Gutkowski w pięcioboju nowoczesnym oraz Aleksandra Mirosław we wspinaczce sportowej na czas.

Liczną reprezentację Polska wyśle do Paryża np. w szermierce. Miejsce na igrzyskach zapewniły sobie drużyny szpadzistek, florecistek i florecistów. W każdej z tych konkurencji trójka zawodników wystąpi też indywidualnie.

Cały czas szansę na awans mają biało-czerwoni w siatkówce plażowej, koszykarze, a także dwie drużyny w koszykówce 3x3.

Szefem polskiej misji olimpijskiej w Paryżu będzie Tomasz Majewski.

"Jako sportowiec byłem na igrzyskach czterokrotnie. Zaczęło się to wszystko w 2004 roku w Atenach, a więc w Paryżu będę świętował 20-lecie uczestnictwa w pierwszych moich igrzyskach. Tylko rola będzie zupełnie inna. Do Grecji poleciałem po naukę, która zaprocentowała cztery lata później, gdy wygrałem w Pekinie. Teraz na igrzyska jadę, by każdy – i ten jadący po naukę, i ten rutynowany sportowiec – czuł się tam komfortowo. Będę się starał pomagać każdemu i tak zorganizować pracę misji, aby służyła ona całej reprezentacji" – oświadczył Majewski, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Tegoroczne igrzyska oficjalnie odbędą się w Paryżu, jednak w rzeczywistości zawody będą rozgrywane w całej Francji, a nawet... na dwóch kontynentach. Gospodarzem rywalizacji surferów będzie bowiem Tahiti, należąca do Francji wyspa Polinezji Francuskiej. Sportowcy będą rywalizować w sumie na 35 obiektach.

W Paryżu po raz pierwszy ma dojść do pełnego równouprawnienia, co oznacza, że liczba uczestników i uczestniczek ma być równa.

To nie jedyna nowość, która będzie miała miejsce w stolicy Francji. Po raz pierwszy ceremonia otwarcia igrzysk odbędzie się poza stadionem. Około 100 tys. osób będzie mogło wziąć w niej udział, zajmując płatne miejsca przy brzegu Sekwany, a dalsze kilkaset tysięcy - z bezpłatnymi wejściówkami - będzie mogło oglądać paradę z wyższych poziomów nabrzeża. Wydarzenie zaplanowano na 26 lipca, rywalizacja sportowa rozpocznie się jednak już dwa dni wcześniej w piłce ręcznej, piłce nożnej oraz rugby. Impreza zakończy się 11 sierpnia.

Zapewnienie bezpieczeństwa ceremonii otwarcia nad rzeką w centrum stolicy Francji, w obecności sportowców i głów państw z całego świata, przyprawia organizatorów o ból głowy. Przewiduje się, że w ochronę tylko tego wydarzenia zaangażowanych będzie około 35 tys. funkcjonariuszy.

Francuskie wojsko planuje oddelegowanie 10 tysięcy żołnierzy w celu zapewnienia bezpieczeństwa podczas imprezy, natomiast z sektora prywatnego ma być zatrudnionych ok. 22 tys. pracowników ochrony.

Zapewnienie odpowiedniej liczby ochroniarzy to nie jedyne zmartwienie organizatorów. Poważny problem mogą stanowić fale upałów, które w lipcu i sierpniu nawiedzają Europę.

"Pozostajemy bardzo, bardzo czujni, jeśli chodzi o prognozy temperatur" - powiedział przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Tony Estanguet.

Igrzyska w Paryżu odbędą się dokładnie 100 lat po tym, jak stolica Francji po raz drugi gościła olimpijskie zmagania. Po raz pierwszy była natomiast gospodarzem imprezy w 1900 roku.(PAP)