Na warszawskich Targach Fantastyki można było poczuć się jak na karnawale w Wenecji, tylko w wydaniu młodzieżowym. Młodzi ludzie często cały rok przygotowywali stroje, by tego dnia wcielić się w ulubionego bohatera gry, filmu, serialu czy książki.
W sobotę przed gmachem Hali Expo XXI przy ul. Prądzyńskiego 12/14 w Warszawie ustawiały się kilometrowe kolejki. Nie po papier toaletowy, jak za komuny, ale po bilety na Targi Fantastyki. Choć można je było zakupić wcześniej przez internet, to jednak ogromna rzesza zainteresowanych tematem osób wybrała tradycyjny sposób.