Spada liczba Ukraińców chcących pozostać w Polsce

2024-03-25 10:01:38(ost. akt: 2024-03-25 10:07:36)

Autor zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP

W Polsce planuje pozostać dwa razy mniej Ukraińców niż rok temu - wynika z badania, przeprowadzonego przez agencję zatrudnienia Gremi Personal wśród obywateli Ukrainy, przebywających w Polsce.
Zgodnie z wynikami badania, 43 proc. ankietowanych Ukraińców przebywających w Polsce twierdzi, że obecnie trudno jest im podjąć decyzję o powrocie na Ukrainę. 19 proc. deklaruje, że planuje pozostać w Polsce dłużej, przynajmniej do końca wojny. 15 proc. ocenia, że nie wróci w ciągu najbliższych 5 lat, 13 proc. planuje wrócić w ciągu sześciu miesięcy, a 10 proc. zamierza powrócić w ciągu roku.

Badanie Centrum Analitycznego Gremi Personal zostało przeprowadzone za pomocą kwestionariusza elektronicznego w okresie od 15 grudnia 2023 r. do 15 marca 2024 r. z udziałem 1150 Ukraińców przebywających w Polsce.

Jak przypomina agencja, w badaniu sprzed roku 38 proc. Ukraińców zadeklarowało, że planowało pozostać w Polsce, 7 proc. zamierzało przenieść się z Polski do innego kraju, a 55 proc. planowało wrócić na Ukrainę.

"Nasze badania pokazują, że liczba osób, które zdecydowanie planują pozostać w Polsce, spadła o połowę w porównaniu do ubiegłego roku. To ogromna liczba, biorąc pod uwagę liczbę Ukraińców mieszkających w Polsce, którzy stanowią największą grupą cudzoziemców" - podkreślił prezes Gremi Personal Evgenij Kirichenko. Jak przypomniał, na koniec stycznia ZUS notował prawie 756 tys. obywateli Ukrainy zgłoszonych do ubezpieczenia.

Powrót dużej liczby osób to dobra wiadomość dla Ukrainy - ocenił Kirichenko, dodając, że zostaje pytanie, czy i jak polski rząd zamierza motywować 43 proc. badanych do pozostania w Polsce.

W badaniu 36 proc. respondentów zadeklarowało, że przyjechało do Polski mniej niż rok temu, 25 proc. jest w Polsce od 2 lat, 15 proc. od roku do dwóch lat; 10 proc. zadeklarowało, że jest od ponad 3 lat, a po 7 proc. jest od ponad 4 i 5 lat. Na pytanie o motywację do przyjazdu 30 proc. odpowiedziało, że przyciągnął ich wyższy poziom wynagrodzeń, 27 proc. nie czuło się bezpiecznie na Ukrainie, 24 proc. odmówiło odpowiedzi na pytanie, 10 proc. stwierdziło, że przekonali ich przyjaciele, a 9 proc. chciało dołączyć do rodziny.

Główny analityk Centrum Analitycznego Gremi Personal Yurij Grygorenko zwraca uwagę, że 25 proc. Ukraińców, którzy przyjechali do Polski około 2 lata temu, to uchodźcy, którzy wyjechali z kraju tuż po wybuchu wojny na pełną skalę.

"W debacie publicznej uchodźcy są stawiani na równi z migrantami zarobkowymi, a nie powinni, bo Ci ludzie mają zupełnie inne priorytety życiowe i plany na przyszłość. Decyzja o emigracji to sprawa indywidualna, ale państwa mają wiele mechanizmów zachęcających do osiedlania się akurat w danym kraju, np. takie rozwiązania przyjęły ostatnio Niemcy, skracając ilość lat wymaganych do uzyskania obywatelstwa czy Kanada, która przyciąga głównie wyspecjalizowane talenty" - mówi Grygorenko. Jak dodaje, w Polsce trwa oczekiwanie na rządową na "Biblię migracyjną", która - jak wyraził nadzieję Grygorenko - wszystkie te aspekty weźmie pod uwagę.(PAP)