„Stosunkowo wiele i niewiele zarazem wiemy na temat domowego fortepianu Fryderyka Chopina - najmniej na temat instrumentu używanego przez kompozytora przed 1828 rokiem. Dlaczego w ogóle jest to dla nas takie ważne? Jeśli chcemy odtworzyć w przybliżeniu chociaż oryginalne brzmienie muzyki Chopina z tych czasów, to musimy wrócić do ówczesnego instrumentu […]. A różnił się on znacznie od znanych nam dzisiaj i używanych na estradach fortepianów” - napisał w albumie „Fortepian Chopina” Beniamin Vogel, muzykolog specjalizujący się w m.in. w instrumentoznawstwie.
W owym zbliżeniu się do Chopinowskiego brzemienia mogą nam dzisiaj pomóc fortepiany z epoki. Niestety, warszawski instrument polskiego twórcy uległ zniszczeniu w trakcie powstania styczniowego, a próbą artystycznego odtworzenia tego momentu jest słynny wiersz Norwida „Fortepian Szopena”. Jedyną szansą stało się zatem zrekonstruowanie warszawskiego fortepianu pochodzącego z warsztatu Fryderyka Bucholtza. Zadania tego podjął się słynny kanadyjski budowniczy fortepianów - Paul McNulty.